+31 623 946 617 office@5alfa.com

Na temat prowadzenia biznesu funkcjonuje mnóstwo mitów. Jeden z nich mówi o tym, że prowadzenie biznesu mamy we krwi, w genach. Że przedsiębiorcą musisz się urodzić. I od razu widzimy oczyma wyobraźni bobasa ze smoczkiem w garniturze z walizeczką, który potem się staje Panem w garniturze z walizeczką 😉 No proszę Cię, co to jest???? Precz z przesądami!

Ilu przedsiębiorców, tyle osobowości

Po pierwsze ilu przedsiębiorców – tyle mamy osobowości i typów przedsiębiorcy.. I Ty możesz sam(a) sobie wybrać, jakim typem się staniesz! Czy będziesz jak Elon Musk, twórca Paypala, Tesli i SpaceX, introwertyk, komputerowy maniak i wizjoner, czy może jak „Pani Swojego Czasu” – Ola Budzyńska, znana w Polsce blogerka, twórczyni biznesu online dla kobiet, zatrudniająca wirtualnie swój zespół, który nazywa „gangiem”, mama i żona, pasjonatka podróży i rowerów, czy może jak typowy holenderski niezależny „ZZP-”er, bez personelu, tworząc sobie po prostu miejsce pracy dla siebie, bez wizji podboju całego świata!

Spotykając się z różnym przedsiębiorcami, polskimi i holenderskimi, to, o czym mogę Cię zapewnić, że nie ma czegoś takiego, jak „osobowość przesiębiorcy” i nikt nie rodzi się z umiejętnościami prowadzenia firmy. Te umiejętności możesz nabyć tak, jak możesz nauczyć się gry na gitarze, czy jazdy na łyżwach. Pewnie, niektórym przychodzi ta nauka szybciej niż innym. Ale tak samo, jak w nauce jazdy na łyżwach – wytrwałość i motywacja przynoszą ostatecznie lepsze rezultaty niż sam talent. Więc do pracy!

Kiedy zakładałam firmę, nie miałam pojęcia o marketingu i sprzedaży

Kiedy sama zakładałam firmę, nie miałam pojęcia o jej prowadzeniu. Naprawdę, absolutnie! Nie wiedziałam nic o marketingu (no może coś blado mi się przypominało ze studiów ekonomicznych – jakieś „4 x P”, ale to naprawdę wszystko), zero o social media (właśnie założyłam bez przekonania konto na Facebooku, do tej pory używałam tylko LinkedIn i tylko do budowania CV), zero o biznesplanie!

Teraz wejdź proszę na chwilę w moją skórę: pracuję dwunasty rok w tej samej firmie. Jest lato 2013. Mam świetną pracę – jestem menadżerem międzynarodowych programów i wszyscy mają mnie za eksperta. Wypracowałam sobie moją markę w firmie. Tylko że…. Hmmmm… burzymy ten rajski obraz….Mam dwójkę dzieci, 4-letniego Oscara i rocznego Sandra. Super chłopaki – tylko wiesz, jak to wygląda. A to jeden chory, a to drugi. Nieprzespane noce. Pieluchy. Wożenie do przedszkola, do opiekunki, do Babci. Wybieranie szkoły. A czy on na pewno dobrze się tam czuje? Woli z mamą w domu.. A ja tu mam się skoncentrować na wielkich projektach w firmie. Opiekunka rezygnuje. Kolejna. Ja bym chciała i robić wielkie rzeczy, i być dobrą mamą, i być z dziećmi w domu. Ciągłe balansowanie między jednym, i drugim. Nie mogę się na niczym skoncentrować. Rozmowa z mężem. Ja już tak dłużej nie wyrobię, nie mam motywacji do niczego w firmie. Jestem wypalona. Szefowa beznadziejna. Chcę robić coś innego. Może firma? Ale jaka?

Jest jesień 2014. Mam od stycznia własną firmę. Dochody? Hmmm… mam jeden większy projekt. W końcu. Dla Ambasady. Przynajmniej pokryje koszty na ten rok. Staram się powiązać pracę nad nim z opieką nad dziećmi. Chłopaki mają teraz pięć i dwa lata. Niewiele się zmieniło.  A to jeden chory, a to drugi. Nieprzespane noce. Pieluchy. Wożenie do przedszkola, do opiekunki, do Babci. A ja tu mam się skoncentrować na tym dużym projekcie i dochodach. Opiekunka rezygnuje. Kolejna. Frustracja.

Korzystaj z webinarów, podcastów, blogów i kursów

I tak to się jeszcze dość długo ciągnęło. Dopóki nie zrobiłam sobie przerwy od projektów, i dochodów, i nie zaczęłam się uczyć. Pierwszy raz otworzył mi oczy jeden z holenderskich webinarów. Było o grupie docelowej i skupieniu się na pomocy Twoim klientom. Potem był drugi, trzeci, kolejny webinar, i kurs online (Hugo Bakker, trener szkolący trenerów i coachów, jestem super wdzięczna!).  Tyle wiedzy, tyle praktyki, zaczęłam eksperymentować z tym, czego się nauczyłam i były wyniki. Potem odkryłam podcasty (polecam Ci serdecznie – to takie blogi w formie audio, na każdym smartfonie jest aplikacja do podcastów i zacznij od razu od „Mała Wielka Firma” – ponad 200 odcinków, super praktyczna wiedza!). Po podcastach zaczęłam odbywać szkolenia na żywo, w Holandii i w Polsce, konferencje, seminaria, no i połknęłam sporo wiedzy z książek. Nie mogę Wam powiedzieć, jak cenny okazał się dla mnie ten krok! Ponieważ uczę się szybko, a wszystko czego się uczyłam, zaczęłam stosować w praktyce, tą wiedzą i doświadczeniem zaczęłam się dzielić. Zauważyłam, że w ten sposób mogę pomóc innym polskim przedsiębiorcom. I tak zrodziły się moje szkolenia.

Dziś dam Ci złotą radę – nie przechodź tych samych frustracji co ja, nie marnuj czasu! Zacznij od nauki – marketingu, sprzedaży, planowania. Prowadząc firmę jednoosobową – musisz wiedzieć o wszystkim! Stety i niestety, ale to Ty jesteś własnym działem sprzedaży, reklamy i finansów!

Ty jesteś własnym działem sprzedaży, reklamy i finansów!

Na mojej drodze spotykam wiele osób, które myślą o założeniu własnego biznesu. I nie mają pojęcia o prowadzeniu biznesu, chcą po prostu ze swojej pasji czy ekspertyzy zrobić firmę. I to jest możliwe, ale musisz zdać sobie sprawę z tego, że prawie połowa wszystkich nowych firm pada w ciągu 5 lat. Jedną z najważniejszych tego przyczyn jest brak wiedzy na temat prowadzenia firmy. Nie pozwól, aby przydarzyło się to Tobie.

Podczas moich szkoleń jest jeden typ klientów, który jest mi szczególnie bliski – widzę błysk,ale i frustrację w oczach kobiet z małymi dziećmi. Przypominają mi one o mnie sprzed paru lat. Teraz moje dzieci mają już 6 i 9 lat i wszystko stało się o wiele łatwiejsze. Nadal dzielę czas między rodzinę i firmę, ale nie mam problemu opiekunek i nieprzespanych nocy. Wszystko zdaje się być pod kontrolą. Mogę spokojnie rozwijać swoją firmę.

Co bym zrobiła zupełnie inaczej, gdyby mi było dane zacząć w 2013 od początku? Wykorzystałabym ten czas z małym dziećmi na dokształcanie się z prowadzenia biznesu i na prowadzenie bloga – dawanie innym wartościowych treści. Zaczęłabym martwić się o dochody 2 lata później. Myślę, że dzięki temu zaoszczędziłabym sobie masę frustracji i błądzenia po omacku. To jest moja złota rada dla Ciebie, droga czytelniczko, jeśli jesteś w tej sytuacji. Ale też Ty, czytelniku, jeśli masz pracę na etacie i myślisz o zostaniu własnym szefem! Jeśli masz plan związany z własnym biznesem, i taką możliwość – kształć się, ucz się! W jakiejkolwiek formie – podcastów, książek, webinarów, kursów online czy na żywo. Oczywiście zapraszam Cię również na moje szkolenia 🙂.